Tombak, czyli złoto, które złotem nie było
Są takie słowa, które brzmią trochę jak z dawnych powieści, starych targów, opowieści dziadków albo filmów o sprytnych handlarzach. Jednym z takich słów jest właśnie „tombak”. Dziś wiele osób kojarzy je głównie z czymś, co udaje złoto. I w dużym uproszczeniu – coś w tym jest. Nie chodzi o to, żeby robić z tombaku czarny charakter. To są naleciałości z dawnych czasów. Tombak to nie jest materiał zły sam w sobie. Przez lata miał swoje zastosowania, bywał użyteczny, efektowny i całkiem praktyczny. Problem zaczynał się dopiero wtedy, gdy ktoś próbował sprzedać go jako prawdziwe złoto. A takich historii w dawnych czasach nie brakowało.
















